Strefa premium Zaloguj 50 mln ton mocy produkcyjnych tej branży wyprowadziło się z Europy. Nadzieja? Tylko nowe technologie

2018-07-19

Produkcja stali w Unii Europejskiej przypomina chodzenie pod prąd po ruchomych schodach - z jednej strony nabywcy otoczeni tańszą stalą spoza Unii nawołują do redukcji cen, z drugiej unijna administracja dokręca śrubę klimatycznych obostrzeń, wymuszając kosztowne zmiany.

W tym roku zmiany dokonane w europejskim systemie handlu emisjami ETS są jednym z największych zagrożeń, jakie pojawiły się na drodze hutnictwa, które dopiero niedawno zaczęło odzyskiwać wigor po wielu chudych latach.
W Unii Europejskiej system handlu emisjami ETS kształtował się w połowie pierwszej dekady XXI wieku - w czasie, gdy rozwój gospodarczy wydawał się wielu, zwłaszcza politykom, pewnikiem na kolejne dziesięciolecia. Kryzys w końcu tamtej dekady znacznie zmniejszył produkcję przemysłową w UE. W wielu sektorach do dziś nie wróciliśmy do poziomów aktywności sprzed kryzysu. W ubiegłym roku po raz pierwszy od 2011 r. osiągnięto wzrost produkcji stali rok do roku. Mowa oczywiście o Wspólnocie, bo świat wciąż zwiększa jej wytwarzanie. Unia jest jedynym miejscem na świecie, gdzie moce produkcyjne hutnictwa spadają. Nie tylko zresztą w hutnictwie, ale także wśród jego odbiorców.

- Chcąc dalej redukować emisje i spełnić ambitne cele klimatyczne Unii Europejskiej, potrzebujemy przełomowych technologii - mówi Axel Eggert, dyrektora generalnego Eurofer.

W dalszej części artykułu m.in. o:

• znikającym odbiorcy na stal i ucieczce branży w inwestycje służące środowisku
• obiecujących nowych technologiach, obecnie sprawdzanych w skali przemysłowej
• tym, jak hutnictwo stara się sprostać wysokim wymaganiom firm motoryzacyjnych
• i jaka przyszłość czeka piece w polskich hutach.



Ostatnio dodane aktualności

2018-12-27 09:56:27 | Komentarze: 0

Elektryczny bandaż to nowy sposób na błyskawiczne gojenie się ran.

Mechanizm gojenia się ran działa całkiem nieźle. Nie oznacza to jednak, że nie próbujemy go wciąż ulepszać. Najnowszym pomysłem w tej kwestii są… elektryczne opatrunki. W latach 60. ubiegłego wieku dowiedzieliśmy się, że stymulacja energią elektryczną przyspiesza gojenie się ran. Wtedy nie dysponowaliśmy odpowiednimi technologiami, żeby w pełni tę wiedzę wykorzystać. Elektryczny bandaż – jak to działa?

Po raz pierwszy w Polsce wdrożymy rozwiązania z zakresu Internetu Rzeczy na skalę kilkusettysięcznego miasta

Coraz bardziej winny robot

Robot poradzi sobie ze sznurowadłami

Próżnia we współczesnym przemyśle to już codzienność

Benzyna z plastiku. Oni wiedzą, jak ją zrobić "Technologia jest opłacalna"

1000 MW w elektrowni jądrowej będzie kosztować 15 mld zł

ITME z unijnym dofinansowaniem

Nowy poziom kontroli w Chinach

Igus prezentuje bezpieczne systemy e-prowadników do nowych samochodów